731 901 601
GMP+ jako przepustka na rynek holenderski, niemiecki i skandynawski – co muszą wiedzieć polscy producenci pasz?

GMP+ jako przepustka na rynek holenderski, niemiecki i skandynawski – co muszą wiedzieć polscy producenci pasz?

Polska należy do czołówki europejskich producentów pasz. Mamy nowoczesne zakłady, konkurencyjne ceny i rosnące moce produkcyjne. A mimo to wiele polskich firm odkrywa ten sam problem w momencie, gdy zaczyna rozmawiać z odbiorcami z Holandii, Niemiec czy Danii: rozmowa urywa się na etapie pytania o certyfikat GMP+. Nie o cenę. Nie o skład produktu. O certyfikat.

Dlaczego akurat te rynki i dlaczego GMP+?

Holandia jest kolebką standardu GMP+ — system powstał tam w latach 90. jako odpowiedź branży paszowej na kryzysy bezpieczeństwa żywności i od tamtej pory stał się de facto obowiązującym standardem w całym łańcuchu dostaw pasz w krajach Beneluksu, Niemczech i Skandynawii. W tych krajach GMP+ nie jest wyróżnikiem ani atutem — to minimalny warunek współpracy.

Tamtejsi odbiorcy — producenci pasz, fermy przemysłowe, integratorzy — działają w środowisku, gdzie odpowiedzialność za bezpieczeństwo łańcucha dostaw jest rozliczana bardzo konkretnie. Każdy dostawca surowców lub gotowych mieszanek paszowych musi być certyfikowany. Punkt. Firma bez GMP+ nie trafia do bazy zatwierdzonych dostawców, nie dostaje zapytania ofertowego i nie uczestniczy w przetargu — niezależnie od jakości swojego produktu i atrakcyjności cenowej.

Co sprawdza GMP+ i dlaczego zachodni odbiorcy mu ufają?

Standard GMP+ International obejmuje cały łańcuch dostaw — od produkcji surowców, przez wytwarzanie pasz, po transport i dystrybucję. Jego siła polega na tym, że jest systemem wzajemnie uznawanych certyfikatów: firma z certyfikatem GMP+ w Polsce jest akceptowana przez odbiorcę w Niemczech bez konieczności przeprowadzania własnego audytu dostawcy.

Dla zachodnioeuropejskich firm to ogromna wygoda operacyjna. Zamiast audytować dziesiątki dostawców z różnych krajów według własnych kryteriów, mogą polegać na niezależnej weryfikacji przeprowadzonej przez akredytowaną jednostkę certyfikującą. Dlatego GMP+ stał się standardem, który eliminuje potrzebę indywidualnych kontroli — i dlatego odbiorcy z tych rynków nie negocjują jego obecności. Wymagają go jako warunku wejścia.

Eksport bez GMP+ – jak wygląda to w praktyce?

Polskie firmy, które próbują wejść na rynki holenderski, niemiecki lub skandynawski bez certyfikatu GMP+, napotykają na jeden z dwóch scenariuszy. W pierwszym rozmowa handlowa urywa się szybko — pytanie o certyfikat pada na wczesnym etapie i bez pozytywnej odpowiedzi nie ma sensu kontynuować. W drugim scenariuszu firma wchodzi we współpracę z mniejszym lub mniej wymagającym odbiorcą, ale szybko odkrywa, że bez GMP+ jej możliwości skalowania tej współpracy są ograniczone.

Największe i najbardziej stabilne firmy na tych rynkach — te, które oferują długoterminowe kontrakty i przewidywalne wolumeny — po prostu nie rozmawiają z niecertyfikowanymi dostawcami. To nie jest kwestia niechęci ani uprzedzeń wobec polskich firm. To wymóg systemowy, który dotyczy każdego dostawcy, niezależnie od kraju pochodzenia.

Dla wielu producentów pasz jest to moment, w którym pojawia się pytanie nie „czy”, ale „jak szybko” przygotować firmę do spełnienia wymagań GMP+ i rozpocząć proces certyfikacji.

GMP+ jako inwestycja w eksport, nie koszt compliance

Firmy, które przeszły przez certyfikację GMP+ z myślą o ekspansji zagranicznej, opisują podobne doświadczenie: pierwsza rozmowa z nowym zachodnim kontrahentem po uzyskaniu certyfikatu przebiega zupełnie inaczej niż poprzednie. Pytanie o certyfikat pada, pada też odpowiedź, i rozmowa przechodzi do meritum — produktu, ceny, logistyki.

To zmiana, którą trudno przecenić. GMP+ nie załatwia kontraktu samodzielnie — ale usuwa barierę, która przez lata blokowała wejście do rozmowy. A dla polskiego producenta pasz, który ma konkurencyjny produkt i chce rozwijać sprzedaż za granicą, właśnie ta bariera jest najważniejsza do pokonania. Firmy, które uzyskały certyfikat GMP+, często podkreślają, że pierwsze efekty są widoczne bardzo szybko – już na etapie rozmów z nowymi klientami i procesów kwalifikacji dostawców.

Czytaj inne wpisy

Branża papiernicza i opakowaniowa a PEFC – jak standard zrównoważonego drewna stał się warunkiem współpracy?

Branża papiernicza i opakowaniowa a PEFC – jak standard zrównoważonego drewna stał się warunkiem współpracy?

Jeszcze kilka lat temu pytanie o PEFC w rozmowie z producentem opakowań z tektury czy papieru brzmiało jak pytanie o bonus. czytaj więcej
Co to jest ISO 14001 i jak wdrożyć ten system w swojej firmie?

Co to jest ISO 14001 i jak wdrożyć ten system w swojej firmie?

ISO 14001 to norma, która określa wymagania, jakie powinna spełnić organizacja, aby skutecznie zarządzać czynnikami mającymi wpływ na środowisko. czytaj więcej
ISO 50001 – czym jest i jak działa system zarządzania energią?

ISO 50001 – czym jest i jak działa system zarządzania energią?

Rosnące koszty energii oraz wymagania regulacyjne powodują, że firmy coraz częściej muszą patrzeć na energię nie tylko jak na koszt, ale jak na obszar wymagający świadomego zarządzania. czytaj więcej
Więcej wpisów