
Jeszcze kilka lat temu pytanie o PEFC w rozmowie z producentem opakowań z tektury czy papieru brzmiało jak pytanie o bonus. Coś, co miło mieć, co wzmacnia wizerunek i pozwala dopisać zdanie o zrównoważonym rozwoju w materiałach firmowych. Dziś to pytanie brzmi inaczej — i pada znacznie wcześniej w procesie kwalifikacji dostawcy. Dla rosnącej grupy odbiorców brak PEFC oznacza po prostu koniec rozmowy.
Presja przyszła z dwóch stron jednocześnie. Z jednej — od największych sieci handlowych i korporacji, które wdrożyły własne polityki zakupowe w obszarze zrównoważonego rozwoju i zaczęły wymagać ich przestrzegania od dostawców opakowań. Z drugiej — od konsumentów, którzy coraz uważniej czytają etykiety i dla których logo PEFC lub FSC na opakowaniu ma realne znaczenie przy wyborze produktu.
Efekt jest taki, że producenci dóbr konsumpcyjnych — żywności, kosmetyków, środków czystości, elektroniki — zaczęli przekazywać te wymagania w dół łańcucha dostaw. Firma produkująca opakowania kartonowe dla dużej sieci spożywczej lub globalnej marki FMCG coraz częściej dostaje specyfikację, w której obecność PEFC lub równoważnego standardu jest warunkiem koniecznym, a nie kryterium ocenianym.
Zakres jest szerszy niż mogłoby się wydawać. PEFC Chain of Custody obejmuje każdy podmiot w łańcuchu dostaw, który przetwarza lub handluje produktami z drewna i chce zachować prawo do oznaczania ich znakiem PEFC.
W branży papierniczej i opakowaniowej oznacza to producentów opakowań z tektury litej i falistej, wytwórców toreb i worków papierowych, drukarnie produkujące opakowania z nadrukiem, dostawców papieru i kartonu do dalszego przetwórstwa, a także dystrybutorów produktów papierniczych sprzedawanych z oznaczeniem PEFC. Innymi słowy — jeśli produkt wychodzi z firmy z logo PEFC na opakowaniu lub w dokumentacji, firma musi posiadać własną akredytację Chain of Custody. Bez niej nie ma podstaw prawnych do używania znaku.

Największe sieci handlowe w Europie — w tym działające na rynku polskim — mają już wdrożone polityki zakupowe dotyczące materiałów opakowaniowych. Wymagają, żeby opakowania z papieru i tektury pochodziły z certyfikowanych źródeł. Część z nich akceptuje zarówno PEFC, jak i FSC. Część preferuje jeden z systemów. Ale wspólny mianownik jest jeden: niecertyfikowany dostawca opakowań nie spełnia wymagań polityki zakupowej i wypada z listy zatwierdzonych partnerów.
To samo dotyczy dużych marek FMCG, które raportują w obszarze ESG i muszą wykazać odpowiedzialne podejście do surowców w swoich raportach niefinansowych. Opakowania to jeden z pierwszych i najbardziej widocznych obszarów, który pojawia się w takich raportach — i jeden z łatwiejszych do udokumentowania, jeśli dostawca posiada PEFC.
Dla producenta opakowań oznacza to jedno: firma bez PEFC może dziś jeszcze obsługiwać mniejszych klientów bez takich wymagań, ale segment dużych, stabilnych kontrahentów z wymaganiami ESG jest dla niej praktycznie niedostępny.
Firmy z branży papierniczej i opakowaniowej, które posiadają PEFC Chain of Custody i aktywnie to komunikują, opisują podobny efekt: standard stał się elementem ich oferty handlowej, a nie tylko dokumentem w teczce z certyfikatami. W rozmowach z nowymi klientami pojawia się wcześnie — jako sygnał, że firma jest przygotowana na wymagania dużych odbiorców i nie będzie generować problemów na etapie audytu dostawcy.
W branży, gdzie marże są pod presją i trudno wyróżnić się ceną, gotowość operacyjna i wiarygodność dokumentacyjna mają realną wartość przetargową. PEFC jest jednym z elementów, które tę gotowość potwierdzają — szybko, czytelnie i w sposób zrozumiały dla każdego działu zakupów.